Edward VI, książę Walii


9-letni Książę Edward
9-letni Książę Edward

Długo oczekiwany męski potomek Henryka VIII urodził się 12 października 1537 r. Matka Edwarda, Jane Seymour, zmarła niedługo po jego narodzinach w wyniku gorączki poporodowej.
Tuż po narodzinach Edward był tytułowany księciem Walii. Do szóstego roku życia znajdował się pod opieką pielęgniarki i licznych służących. Potem opiekę nad następcą tronu przejęła szósta żona Henryka, Katarzyna Parr.
Książę Walii wstąpił na tron jako Edward VI (1547). Miał wtedy 9 lat. Do ukończenia przezeń 18 roku życia władzę miała sprawować Rada Regencyjna. Realna władza spoczęła jednak w rękach jego wuja, Edwarda Seymoura, pierwszego hrabiego Hertford, który przyjął tytuł Lorda Protektora Królestwa i Opiekuna Osoby Króla.


Edward był bardzo chorowitym dzieckiem. Niektórzy naukowcy uważają, że cierpiał na gruźlicę. Pierwszą poważną gorączkę książę Walii przeżył w wieku czterech lat. W późniejszych latach zdrowie Edwarda uległo poprawie, dopiero w 1552 r. zachorował na odrę, zaś rok później prawdopodobnie na gruźlicę, która stała się przyczyną jego śmierci.
Choroby Edwarda nie miały wpływu na jego edukację. Książę był bardzo bystrym dzieckiem i łatwo przyswajał sobie nowe wiadomości. Biegle władał łaciną, greką i francuskim. Żył w dobrych relacjach ze swoją macochą, Katarzyną Parr. Silna więź łączyła go również ze starszą siostrą Marią, córką Henryka VIII z pierwszego małżeństwa, późniejszą królową Anglii i Irlandii Marią I.

fot. Olga Cieślar
fot. Olga Cieślar

A czy historia księcia i żebraka zdarzyła się naprawdę? Czy rzeczywiście któregoś dnia spotkali się na londyńskiej ulicy on - książę Edward Tudor - i ten drugi, bliźniaczo do księcia podobny - żebrak Tom Canty? Czy miała miejsce... nieoczekiwana zamiana miejsc, która spowodowała lawinę wydarzeń?

 

Kto wie?

 

Jak pisał Mark Twain: Może jest to fakt historyczny, może tylko legenda, podanie. Przypadek ten zdarzył się albo nie zdarzył, lecz bez wątpienia mógł się zdarzyć.

 

Jedno jest pewne: u nas wydarzy się na pewno!

Dzięki niezwyciężonej magii teatru...

Zapraszamy do Teatru Muzycznego TINTILO.

Przekonajcie się sami :-)